Władze Indii wyrzucają tysiące osób na bruk. Bo szykują szczyt G20

Świat
Władze Indii wyrzucają tysiące osób na bruk. Bo szykują szczyt G20
Reuters
W ramach przygotowań do szczytu G20 władze Indii "upiększają" miasto. Reuters

W indyjskim Nowym Delhi za kilka dni rozpocznie się szczyt państw G20. Dla tamtejszych władz to okazja, by zaprezentować się światu, lecz dziesiątki tysięcy najbiedniejszych mieszkańców miasta uznają wydarzenie za "gwóźdź do trumny". Rząd od kilku miesięcy prowadzi akcję upiększania stolicy, w ramach której wyburzono wiele budynków w tzw. slumsach.

W dniach 9-10 września do stolicy Indii z okazji szczytu G20 zawitają delegacje polityków z całego świata m.in. prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Przed planowanym od miesięcy wydarzeniem władze Indii postanowiły "polepszyć" wizerunek miasta.

 

Uwagę urzędników przyciągnęły m.in. slumsy w pobliżu centrum kongresowego Pragati Majdan w Nowym Delhi, gdzie mają spotkać się uczestnicy szczytu. W ramach akcji upiększenia okolicy dach nad głową straciły dziesiątki tysięcy mieszkańców.  

Władze Indii wyburzają slumsy. To część przygotowań do szczytu G20

Chodzi o osoby od kilkudziesięciu lat mieszkające w pobliskich slumsach. W mediach pojawiły się nagrania, na których widać buldożery demolujące wykonane z blachy domki i rozpaczających lokatorów.  


- Byliśmy tak przerażeni - powiedziała 56-letnia Jayanti Devi, która od około trzydziestu lat mieszkała w domu w pobliżu centrum kongresowego - Zniszczyli wszystko. Nic nam nie zostało - wyjaśniała w rozmowie z CNN. 

 

Tysiące mieszkańców New Delhi wylądowało na ulicy/Reuters
Tysiące mieszkańców Nowego Delhi wylądowało na ulicy/Reuters


Jak informuje Reuters, między 1 kwietnia a 27 lipca indyjskie władze przeprowadziły w stolicy co najmniej 49 akcji rozbiórkowych. Według danych udostępnionych przez Kaushala Kishore'go, ministra mieszkalnictwa, Nowe Delhi odzyskało około 93 hektary gruntów.  
 
Niektórzy z mieszkańców slumsów zwrócili się do Sądu Najwyższego, aby powstrzymać eksmisje, jednak według orzeczenia sukcesywnie burzone osiedla są postawione nielegalne. Opiniom sędziów wtóruje rząd premiera Narendry Modi'ego.

Mieszkańcy slumsów trafili na bruk. "Wielcy ludzie przyjdą, usiądą na naszych grobach"

Jeden z mieszkańców slumsów i pracownik kompleksu Pragati Majdan, Mohammed Shameem mówił o straconej nadziei. Mężczyzna sądził, że organizacja szczytu G20 w stolicy Indii będzie korzystna również dla jego biedniejszych mieszkańców. - Tutaj dzieje się odwrotnie. Wielcy ludzie przyjdą, usiądą na naszych grobach i zjedzą - powiedział w rozmowie z dziennikarzami Reutera.  


- Najbardziej uderza mnie to, że Indie, państwo indyjskie, wstydzą się pozornego ubóstwa - powiedział w rozmowie z CNN Harsh Mander, działacz społeczny, który pracuje z bezdomnymi rodzinami i dziećmi ulicy - Nie chce, aby ubóstwo było widoczne dla ludzi, którzy tu przyjeżdżają. 

 

Indyjskie władze wyburzają budynki w biedniejszych dzielnicach/Reuters
Indyjskie władze wyburzają budynki w biedniejszych dzielnicach/Reuters

 
W oficjalnym stanowisku w lipcu rząd Indii zaprzeczył jakimkolwiek związkom między wyburzeniami domów a szczytem G20, lecz niszczenie dzielnic zamieszkanych przez biedniejszych mieszkańców Indii przed ważnym międzynarodowym wydarzeniem to nie pierwszy taki przypadek w historii tego kraju.

 

W 2010 roku część slumsów została zniszczona w ramach przygotowań do Igrzysk Wspólnoty Narodów, co wpłynęło na życie dziesiątek tysięcy ludzi w stolicy. Według danych z 2021 roku w uznanych za nielegalne osiedlach Nowego Delhi mieszka 13,5 mln ludzi. 

ako/wka / Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie